Serio? Rok 2026, centrum Olsztyna. Kilka kroków od ratusza, kilkanaście od starego miasta, w samym centrum komunikacyjnym, handlowym – trwają w złej dumie więzienne płoty, zasieki i cała więzienna reszta. Jak wyrok na miejsce, które zasługuje na więcej. Największym przestępstwem w tym miejscu jest to, że ciągle tu jest.
- Od kilku lat coraz częściej powraca jednak dyskusja o przyszłości tego terenu.
- Władze Olsztyna postulują przeniesienie aresztu poza ścisłe centrum, argumentując, że uwolnienie atrakcyjnej działki pozwoliłoby otworzyć tę część miasta i zlikwidować mur odgradzający al. Piłsudskiego.
Budynek Aresztu Śledczego przy al. Piłsudskiego 3 należy do najbardziej charakterystycznych, choć jednocześnie najmniej lubianych obiektów w śródmieściu Olsztyna. Wzniesiono go na przełomie XIX i XX wieku, jeszcze w czasach Prus Wschodnich, jako nowoczesny wówczas zakład penitencjarny. Charakterystyczna bryła z czerwonej cegły została zaprojektowana w typowym dla epoki stylu pruskich gmachów publicznych.
Do 1945 r. funkcjonowało tu niemieckie więzienie, a po zakończeniu II wojny światowej obiekt przejęły polskie władze i od tego czasu nieprzerwanie pełni funkcję aresztu śledczego. Przez dziesięciolecia był modernizowany i rozbudowywany, jednak jego zasadniczy układ urbanistyczny oraz wysoki mur od strony al. Piłsudskiego pozostały niemal niezmienione. Dzięki położeniu w bezpośrednim sąsiedztwie sądów i prokuratur jednostka do dziś ma istotne znaczenie dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w regionie.